Czy wymienniki ułatwiają nam życie?

Czy wymienniki ułatwiają nam życie?

Cukrzyca wymaga choć minimalnych zdolności matematycznych – sporo trzeba w niej obliczać i przeliczać. Przykładem są wymienniki węglowodanowe (WW) i białkowo-tłuszczowe (WBT). Jaka jest ich wartość i czy faktycznie pomagają one w utrzymywaniu cukrów w ryzach?


Geneza wymienników węglowodanowych była prosta. Skoro wiadomo, że za wahania cukrów we krwi odpowiedzialne są węglowodany, należało znaleźć prostą miarę określającą, ile tych węglowodanów jest w poszczególnych produktach. Ustalono, że taką miarą będzie wymiennik węglowodanowy – 1 WW, który zawiera 10 g przyswajalnych węglowodanów. 1 WW odpowiada jednej, średniej wielkości kromce chleba (20 g) czy jednemu średniemu ziemniakowi i dostarcza około 40 kcal.

Następnie obliczono ilość WW w poszczególnych produktach spożywczych i umieszczono je w specjalnych tabelach (podobnych do tabeli kaloryczności), dzięki którym szybko i bez ważenia produktu można sprawdzić, ile zawiera on węglowodanów/wymienników węglowodanowych.
Korzystanie z tabel jest pomocne szczególnie w pierwszym okresie po zdiagnozowaniu choroby, kiedy jeszcze nie mamy wprawy w szacowaniu zawartości węglowodanów.

Często układanie jadłospisu dla diabetyków zaczyna się od określenia, ile wymienników węglowodanowych można spożyć w ciągu doby, a następnie ilość tę dzieli się na posiłki główne oraz przekąski. Obecnie, szczególnie w przypadku młodych diabetyków, rzadko określa się kaloryczność diety i raczej bazuje się na ilości WW w ciągu doby.

Wymienniki białkowo-tłuszczowe (WBT) to pojęcie wprowadzone znacznie później niż wymienniki węglowodanowe, głównie na potrzeby osób korzystających z pomp insulinowych.
Okazuje się, że na poziom glikemii wpływ mają nie tylko węglowodany, ale także (choć w mniejszym stopniu) białka i tłuszcze. One także podnoszą poziom cukru we krwi i choć robią to wolno, to jednak przez długi czas. Klasycznym przykładem jest tutaj pizza – tłuszcz zawarty w serze żółtym, którym pokryte jest to danie, potrafi wpływać na glikemię nawet 8 godzin po jego zjedzeniu. Dlatego należało znaleźć sposób obliczania dawek insuliny na posiłki białkowo-tłuszczowe. I tutaj pojawił się 1 wymiennik białkowo-tłuszczowy, czyli taka ilość produktu, która dostarcza 100 kcal, pochodzących z białka i/bądź tłuszczu.

Przyjmuje się, że na 1 WBT trzeba przyjąć tyle samo insuliny, ile na 1 WW, ale rozłożyć jej przyjmowanie w czasie. Pytanie – w jakim? Najczęściej zaleca się, by do liczby WBT, jaką mamy zamiar spożyć, dodać 2. Czyli jeśli nasz obiad zawiera 3,5 WBT (350 kalorii pochodzących z tłuszczu i/lub białka) to bolus przedłużony w pompie ustawiamy na 5,5 godziny. Mniej więcej tyle czasu nasz organizm będzie trawił posiłek białkowo-tłuszczowy i w związku z tym przez taki okres będzie potrzebował dodatkowej insuliny.

Konsultacja merytoryczna: dr n. med. Bogumił Wolnik, diabetolog

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.