Intensyfikacja leczenia w cukrzycy typu 2.

Intensyfikacja leczenia w cukrzycy typu 2.

Intensyfikacja leczenia w cukrzycy typu 2.

Cukrzyca typu 1. od początku wymaga leczenia insuliną, dlatego czasami bywa uważana za „gorszą postać” tej choroby. Tymczasem cukrzycę typu 2. również leczy się za pomocą insuliny. Tylko nie zawsze jest ona potrzeba od momentu diagnozy.
 

Cukrzyca typu 2. ma charakter postępujący, co oznacza, że wymogi dotyczące jej leczenia zmieniają się wraz z czasem trwania choroby. W początkowym okresie bardzo często wystarcza, że pacjent przestrzega diety i zapewnia sobie systematyczną, umiarkowaną aktywność fizyczną. Z czasem do tego etapu, nazywanego leczeniem behawioralnym, zaczynają dołączać leki. Najpierw metformina, z czasem leki z innych grup, których zadaniem jest obniżanie poziomu glikemii. Kiedy maksymalne dawki leków z trzech standardowo stosowanych grup zawodzą, przychodzi czas na włączenie do terapii insuliny.

Dlaczego tak się dzieje?
Przyczyną podwyższonych glikemii u osób z cukrzycą typu 2. jest insulinooporność, czyli zmniejszona wrażliwość tkanek na działanie własnej insuliny. Organizm, aby utrzymywać poziom cukru we krwi na pożądanym poziomie, wydziela tego hormonu coraz więcej i więcej. W efekcie u osób z cukrzycą typu 2. poziom insuliny we krwi bywa bardzo wysoki, a jednocześnie glikemie bywają podwyższone. Aktywność fizyczna, tak bardzo zalecana pacjentom, ma zmniejszyć ich oporność na insulinę. Podobnie leki doustne stosowane w cukrzycy typu 2., dzięki różnym mechanizmom, pozwalają wykorzystać potencjał własnej insuliny. Skąd zatem potrzeba wprowadzania insuliny? Zwiększona produkcja tego hormonu przez trzustkę na przestrzeni wielu lat powoduje, że organ ten niejako wyczerpuje swoje rezerwy. Jeśli latami musiał pracować na 200 proc. normy to z czasem jego wydolność spada, niekiedy wręcz do zera. Zwykle wdrożenie insuliny konieczne jest po 5–10 latach leczenia cukrzycy lekami doustnymi. I wtedy nie ma wyjścia, bo podobnie jak w cukrzycy typu 1., w organizmie zaczyna brakować tego życiodajnego hormonu.

Strach przed insuliną
Choć intensyfikacja leczenia cukrzycy jest zjawiskiem dobrze znanym i tak naprawdę nieuniknionym, wielu pacjentów bardzo obawia się tego etapu, a wręcz odmawia zaakceptowania tej formy terapii. Niestety nader często lekarze straszą diabetyków insuliną, mówiąc, że jak nie będą o siebie dbać to czeka ich kara w postaci zastrzyków. Chcąc zmobilizować chorego, łatwo przysłowiowo wylać dziecko z kąpielą. W efekcie, insulina postrzegana jest jako kara za grzechy i najgorsze zło, jakie mogło się nam przytrafić. A nie jest to prawdą, bo insulina w terapii cukrzycy typu 2. to naturalna część leczenia. Warto o tym pamiętać, ale też warto wiedzieć, że im bardziej pacjent stara się przestrzegać diety i zażywać aktywności fizycznej w okresie po diagnozie, tym konieczność leczenia insuliną odsuwa się w czasie. Jest zatem o co walczyć. Natomiast samej intensyfikacji leczenia nie warto postrzegać w kategorii porażki.
Warto też wiedzieć, że wskazania do rozpoczęcia leczenia insuliną nie zawsze są zależne od wartości glikemii. Jest ona rekomendowana  w przypadku wystąpienia takich stanów i okoliczności jak: udar mózgu i ostry zespół wieńcowy, zabieg chirurgiczny, PTCA, uraz, kortykoterapia lub gdy pacjentka z cukrzycą typu 2. zajdzie w ciążę. Ponadto insulinę można podać jako pierwszy lek hipoglikemizujący, gdy przy rozpoznaniu cukrzycy glikemia przekracza wartość 300 mg/dl i współistnieją objawy kliniczne.

 

ADC/www/ILwCT2/2016

Polityka dotycząca plików cookie. Ten komunikat zobaczysz tylko raz.

Pliki cookie stosujemy, aby zapewnić jak najlepsze działanie naszego serwisu. Korzystanie z tej strony bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na otrzymywanie plików cookie. Ustawienia obsługi plików cookie możesz zmienić w dowolnym czasie. Dowiedz się więcej