"Nie da się tego porównać z wcześniejszym życiem" Andrzej z Gdańska

Artykuł promocyjny

- Cześć, stary! Kopę lat!

- Cześć!

- Kiedy my się ostatnio widzieliśmy? Poczekaj, poczekaj... 2 lata temu, kolonie dla diabetyków w Bukowinie Tatrzańskiej?

- No, ale ten czas leci, nie?

- I co u ciebie? Jakieś plany na wakacje?

- Plany to by pewnie były, ale wiesz jak jest. Mama by mnie i tak pewnie nigdzie nie puściła. Znajomi jadą na festiwal do Gdyni. Już trzeci raz. Pojechałbym, ale mama by pewnie umarła z niepokoju.

- Przechlapane. A ty nie używasz FreeStyle Libre?

- Nie. Co prawda czytałem o tym coś, ale nie jestem przekonany. Ty używasz? Warto z tego korzystać?

- Czy warto? Stary, to małe urządzonko kompletnie zmieniło moje życie! Tego się nie da opisać, twoje życie zmienia się o 360°. No, dobra, wciąż chorujesz, ale możesz żyć normalnie, nie martwisz się o cukry jak wcześniej, wszystko możesz przewidzieć i reagujesz w czasie rzeczywistym.

- Serio?

- No, jasne, stary. Ja używam Libre od listopada ubiegłego roku. Zaliczyłem z nim już wypad na narty w ostatnie ferie. Nie da się tego porównać z wcześniejszym życiem. Wiesz, powiem ci szczerze, że nie dziwiłem się wcześniej naszym mamom, że się o nas denerwowały. Sam to przecież rozumiesz, czasem człowiek się zapomni, poszaleje trochę, poza tym czasem to po prostu głupio tak co chwila się nakłuwać i mierzyć cukier, albo wychodzić co chwila. Szczególnie przy nowo poznanych ludziach. Sam to znasz. Zdarzały się wpadki, sam się bałem, że mi cukier spadnie i będę się musiał ratować. A to przyjemne nie jest, co nie?

- No, ba, nie musisz mi mówić. Właśnie tego się boję najbardziej. A jak gdzieś wyjeżdżam, to moja mama właśnie z tego powodu odchodzi od zmysłów. Mówisz, że z „Librą” żyje ci się lepiej?

- Bez porównania. Czy ty w ogóle wiesz, jak to działa?

- Tak, jak mówiłem, trochę czytałem.

- Raz na dwa tygodnie aplikujesz sobie na przedramieniu sensor. Trwa to jakąś minutę i jest dziecinnie proste. A potem to już magia, stary, mówię ci, tak wolny nie czułem się od początku choroby. Przykładasz czytnik do sensora, dyskretnie, na bieżąco sprawdzasz cukier. A co więcej – tego nie da ci żaden glukometr – śledzisz trendy. Strzałka w górę – rośnie, strzałka w dół – spada. A ty już wiesz dalej, co robić, co nie?

- Wow, rewolucja!

- Tak, rewolucja. W moim życiu to prawdziwa rewolucja. To jest nie tylko mega pomocne, ale też mega cool. Bo umówmy się, ciągłe nakłuwanie palców już takie cool nie jest.

- Słuchaj, a może miałbyś chwilę czasu, żeby wpaść do mnie na chatę w ten weekend. Może, gdybyś pogadał z mamą, opowiedział o swoich doświadczeniach…

- To ty byś może mógł za trzy tygodnie popląsać sobie pod sceną na Radiohead?

- To moje marzenie…

- Bez problemu. Stawiam się u was w sobotę. Myślę, że jak mama pozna zalety FreeStyle Libre, to zmięknie. To jest całkiem inne życie, całkiem inne życie, stary. Dla całej rodziny. O! Mój tramwaj! Lecę, mam dziś jeszcze tyle planów. Zdzwonimy się. Heja!

- Dzięki! Cześć! 

Andrzej z Gdańska

Prawa autorskie do publikacji zostały uzyskane poprzez akceptację regulaminu konkursu. ADC/www/CPFLIC/7/2017

Polityka dotycząca plików cookie. Ten komunikat zobaczysz tylko raz.

Pliki cookie stosujemy, aby zapewnić jak najlepsze działanie naszego serwisu. Korzystanie z tej strony bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na otrzymywanie plików cookie. Ustawienia obsługi plików cookie możesz zmienić w dowolnym czasie. Dowiedz się więcej